thumbnailthumbnailthumbnailthumbnail
Pokrzywdzony jako świadek
Drukuj Email

Co to jest „szczególnie bliski stosunek osobisty” i co z niego wynika?

Być może jesteś w takiej sytuacji, że Twój najlepszy przyjaciel jest Ci o wiele bliższy niż własne dzieci? A może ciocia, z którą spędziłeś połowę dzieciństwa i która wychowywała Cię lepiej niż rodzice, jest dla Ciebie kimś naprawdę ważnym?
Otrzymałeś wezwanie do sądu i masz być przesłuchiwany jako świadek przeciwko komuś, kto nie znajduje się w kręgu Twoich „osób najbliższych”, a przecież jesteś z nim związany bardziej niż z kimkolwiek na świecie? Nie martw się. Przepisy prawa przewidują taką sytuację. Idź do sądu, lecz kiedy zostaniesz wywołany do barierki dla świadków, zanim padną pierwsze pytania w sprawie, poproś sąd o zwolnienie od złożenia zeznań lub odpowiedzi na poszczególne kwestie. Swój wniosek uzasadnij „szczególnie bliskim stosunkiem osobistym”, który łączy Cię z oskarżonym. Sąd może przychylić się do Twojej prośby, ale może ją też odrzucić. Być może będziesz więc musiał zeznawać (por. art. 185 k.p.k.).

Co to jest pouczenie i jakie są jego skutki?

Pouczenie jest to informacja dla świadka, która polega na uprzedzeniu go o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Czynności tej dokonuje się przed przystąpieniem do przesłuchania. Na Policji i w prokuraturze pouczenie ma formę ustnej informacji o zakazie składania fałszywych zeznań i możliwych konsekwencjach takiego zachowania. Dodatkowo zostaniesz poproszony o podpisanie oświadczenia, że zapoznałeś się z treścią pouczenia. Nieco inaczej odbywa się to w trakcie rozprawy. Stojąc przy barierce dla świadka, otrzymasz od sądu wyłącznie ustne pouczenie o treści art. 233 kodeksu karnego. Zwróć uwagę na tę część postępowania – jest ona ważna zarówno dla Ciebie, jak i dla organu przesłuchującego.

Przykład:

Zenobiusz zeznawał na rozprawie jako świadek. Na skutek pomyłki sąd zapomniał udzielić mu pouczenia, a dodatkowo nie poprosił go o złożenie przyrzeczenia.Gdybyś znalazł się kiedyś w podobnej sytuacji, to nawet jeśli będziesz kłamał
i opowiadał bzdury, nie zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zachowanie.

Co to jest przesłuchanie?

Przesłuchanie jest jedną z głównych czynności pozwalających uzyskać dowody w trakcie toczącego się postępowania. Jesteś pokrzywdzonym, ale w trakcie przesłuchania nazywany będziesz „świadkiem”. To, o czym sobie przypomnisz, a następnie powiesz przesłuchującemu, będzie miało istotny wpływ na to, jak Policja, prokurator czy sąd będą wyobrażać sobie zdarzenie, o które sprawa się toczy. Z tego względu ważne jest, abyś złożył wierne zeznania i opowiedział o wszystkich okolicznościach danej sytuacji, nawet jeśli będzie Ci się wydawać, że to, co mówisz, nie jest istotne. Prawdopodobnie nie będziesz jedynym świadkiem, ale spróbuj opowiedzieć wszystko w taki sposób, w jaki zapamiętałeś dane zdarzenie. Jeśli nie jesteś czegoś pewien, to zaznacz to w swojej wypowiedzi. Nie bój się używać zwrotów „wydaje mi się”. Dzięki temu Twoje zeznania będą wiarygodniejsze, a wraz z wypowiedziami innych osób dadzą pełniejszy obraz sytuacji.


Co zrobić, gdy jestem osobą niepełnosprawną, a zostałem wezwany na przesłuchanie?

Przykład:

Tata Zenobiusza jest inwalidą. Jego stan uniemożliwia mu przemieszczanie się. Sąd wezwał go na przesłuchanie w sprawie kradzieży z włamaniem do altanki na jego działce.
Jeśli jesteś w podobnej sytuacji, to zadzwoń do organu wzywającego Cię i opisz oraz uzasadnij swoją sytuację. Choroba, kalectwo czy inna, nie dająca się pokonać przeszkoda, nie wykluczają bezwzględnie możliwości przeprowadzenia przesłuchania, sąd lub inny organ może bowiem udać się do miejsca pobytu świadka i tam dokonać tej czynności albo nawet przeprowadzić przesłuchanie przez telefon (por. art. 177 § 2 k.p.k.).

Czym jest przyrzeczenie?

„Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome” (por. art. 188 § 1 k.p.k.). Zanim zaczniesz zeznawać, sędzia może wezwać Cię do powtórzenia tego zdania. Nie jest to obowiązkowy element rozprawy (por. art. 187 § 3 k.p.k.), więc nie bądź zaskoczony, jeśli przyrzeczenie zostanie pominięte. Jest to chwila bardzo podniosła, na czas której wszyscy obecni na sali powstaną, nawet sędziowie. Jest to uroczysta forma zobowiązania Cię do zeznawania prawdy pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań (por. art. 188 § 2 k.p.k.). Jeśli jesteś osobą głuchą lub niemą, to zostaniesz poproszony o podpisanie dokumentu zawierającego tekst przyrzeczenia. Ponadto, jeśli zeznajesz w tej samej sprawie nie po raz pierwszy, to w trakcie kolejnego przesłuchania sąd raczej przypomni Ci o treści przyrzeczenia, niż poprosi o ponowne jego złożenie (por. art. 188 § 3 i § 4 k.p.k.).
Przykład:
Dziadek Jasia był po zabiegu tracheotomii. Przed przystąpieniem do przesłuchania sąd dał mu do podpisania dokument z rotą przyrzeczenia. Czynność taka miała dla niego takie same skutki, jakby przyrzeczenie zostało złożone ustnie.

Czym są fałszywe zeznania i jaka grozi za nie kara?

Składanie zeznań polega na ustnym przedstawieniu jakiejś sytuacji lub okoliczności. „Fałszywie zeznawać” to znaczy podawać wiadomości nieprawdziwe albo zatajać prawdę, mając tego pełną świadomość. Przepisy przewidują za to
zachowanie karę do 3 lat pozbawienia wolności.Pouczenie jest Ci udzielane dlatego, abyś pamiętał, że nie możesz świadomie mówić nieprawdy. Dopiero takie celowe działanie – kiedy wiesz, że kłamiesz i mimo wszystko to robisz – może sprowadzić na Ciebie kłopoty.To jednak nie wszystko. Nie wolno Ci też zatajać prawdy. Dosłownie znaczy
to tyle, że jeśli masz jakieś informacje dotyczące sprawy, to powinieneś je podać. Nie pomijaj niczego specjalnie. Najprawdopodobniej to, o czym nie wspomniałeś, zostanie powiedziane przez innego świadka, a wtedy okaże się, że nie jesteś osobą, której można dać wiarę. Jako pokrzywdzony powinieneś być szczególnie zainteresowany tym, żeby przekonać sędziego i inne osoby, że to, co mówisz, jest prawdą w każdym szczególe, a oprócz tego, co sobie przypomniałeś nie zdarzyło się nic więcej. Dla wykrycia „fałszu” w Twoich zeznaniach znaczenie mają stwierdzane przez Ciebie fakty, a nie oceny czy wnioski (por. art. 233 k.k.).

Przykład:

Jeśli Zenobiusz zeznał, że sprawcą przestępstwa jest mężczyzna – to jest to fakt. Da się powiedzieć z całą pewnością, czy jest to prawda, czy fałsz. Jeśli stwierdził natomiast, że sprawca miał dobry humor, bo melodyjnie mruczał pod nosem – jest to ocena. Okoliczności, które wywnioskujesz albo ocenisz w błędny sposób, nie będą
podstawą do ukarania Cię za składanie fałszywych zeznań. Są to Twoje osobiste wrażenia i interpretacje sytuacji, które każdy człowiek może postrzegać odmiennie.
Jeśli od początku będziesz odmawiać złożenia zeznań – nie mając do tego powodu – to mimo wszystko Twoje zachowanie nie zostanie potraktowane jako zatajanie prawdy. Jest tak dlatego, że oceniać prawdziwość lub fałsz czyjejś wypowiedzi można tylko wtedy, kiedy osoba powie cokolwiek. Jeśli więc od początku przesłuchania będziesz milczeć co do kwestii związanych ze sprawą, to nie grozi Ci odpowiedzialność karna. Nie oznacza to oczywiście, że możesz bez przyczyny odmawiać zeznań – sąd ma pełne prawo nałożyć na Ciebie karę porządkową
(por. art. 287 §1 lub § 2 k.p.k.) w kwocie do 10.000 zł lub orzec areszt do 30 dni.

Jak się dowiem o terminie przesłuchania?

W celu poproszenia Cię o stawiennictwo na komisariacie, u prokuratora czy w sądzie, zostanie przesłany do Ciebie druczek zatytułowany „wezwanie”. Pismo takie ma formę listu poleconego za potwierdzeniem odbioru (por. art. 130
k.p.k.) i wysyłane jest do Twojego miejsca zamieszkania. Dokument ten doręcza Ci się osobiście, ale gdybyś chwilowo nie był obecny, to listonosz może przekazać korespondencję dla Ciebie innemu dorosłemu domownikowi (por. art. 132 § 1, § 2 k.p.k.). Kiedy otrzymasz list z pieczątką instytucji wymiaru sprawiedliwości, nie panikuj.
Nie zrobiłeś nic złego. Spokojnie przeczytaj, o co chodzi. W treści wezwania znajdziesz następujące informacje (por. art. 129 § 1 k.p.k.):
▶ kto Cię wzywa (Policja, prokurator, a może sąd);
▶ dlaczego, tj. w jakiej sprawie będziesz słuchany;
▶ w jakim charakterze będziesz odpowiadał (nie martw się, że jako pokrzywdzony nazywany jesteś „świadkiem”; ten, kto Cię wezwał, pamięta o tym);
▶ gdzie i o jakim czasie powinieneś się stawić;
▶ co może się stać, jeśli nie przyjdziesz.
Nasza pamięć jest zawodna, dlatego najlepiej, abyś złożył zeznania od razu po zdarzeniu lub następnego dnia. W tym celu możesz zostać wezwany telefonicznie (por. art. 137 k.p.k.). Osoba dzwoniąca umówi się z Tobą na spotkanie i przedstawi Ci informacje identyczne z tymi, jakie zawierałoby wezwanie przesłane pocztą.

Przykład:

W trakcie podróży tramwajem dwóch wyrostków wyrwało Krystynie torebkę. Jeden z pasażerów to zauważył i wezwał Policję. Na najbliższym przystanku czekali już funkcjonariusze, którzy złapali złodziejaszków. Policjanci poprosili Krystynę,aby od razu pojechała z nimi na komisariat, by złożyć zeznania, lecz ona spieszyła się do pracy, więc spisali jej dane kontaktowe i następnego dnia zadzwonili do niej, żeby ustalić dogodny, lecz w miarę szybki termin przesłuchania. Twoje zeznania są bardzo istotne dla przebiegu postępowania, dlatego ważne jest, abyś został skutecznie powiadomiony o planowanym przesłuchaniu.

Przykład:

Jeśli Policja chce przesłuchać Krystynę i wyśle jej list polecony, a następnie listonosz jej nie zastanie (ani innej osoby dorosłej), to może korespondencję dla niej pozostawić u administratora domu lub u dozorcy, jeśli tylko wyrażą na to zgodę. Z braku takiej możliwości Krystyna znajdzie w skrzynce awizo wzywające do odebrania pisma w urzędzie pocztowym. Skoro Krystyna pracuje, to list skierowany do niej może również zostać doręczony do miejsca jej zatrudnienia. Dodatkowo można skontaktować się z nią za pośrednictwem telefaksu lub Internetu,
o ile jest ich użytkownikiem (por. art. 132, 133 k.p.k.). Jeśli w pierwszej chwili przestraszysz się i widząc pismo od organu wymiaru sprawiedliwości, odmówisz jego przyjęcia albo też odbierzesz je od listonosza, ale uparcie nie pokwitujesz odbioru podpisem, to na kopercie zostanie dokonana odpowiednia notatka, która będzie informacją dla wzywającego Cię o Twojej odmowie. Co więcej, będziesz traktowany w taki sposób, jakbyś odebrał wezwanie (por. art. 136 § 1 k.p.k.). Inną sytuacją, w której możesz zostać potraktowany tak, jakby wezwanie zostało
Ci doręczone, choć nie widziałeś go na oczy, może być sytuacja, w której zmieniłeś swoje miejsce zamieszkania i nie poinformowałeś o tym prokuratora albo sądu, jeśli jesteś oskarżycielem lub powodem cywilnym.

Przykład:

Kiedy Krystyna zeznawała na komisariacie w sprawie kradzieży torebki, to mieszkała przy ulicy Liliowej. Następnie wraz z rodziną przeprowadziła się na nowe osiedle przy ulicy Obozowej i nie poinformowała o tym Policji. Tymczasem sprawa toczyła się, aż wreszcie znalazła się w sądzie, który postanowił jeszcze raz przesłuchać Krystynę, działającą już tym razem w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Ponieważ w aktach znajdował się jej stary adres, sąd wysłał tam wezwanie. Krystyna nie stawiła się na przesłuchaniu i sąd nałożył na nią karę. Niestety,nie może teraz tłumaczyć swojego niestawiennictwa zmianą adresu (por. art. 139 § 1 k.p.k.).

Kiedy mogę odmówić składania zeznań? Czy muszę zeznawać przeciwko najbliższym?

Na wstępie, obok sprawdzenia danych osobowych, będziesz pytany o „stosunek do stron”. Wtedy poinformujesz przesłuchującego, czy oskarżony jest dla Ciebie osobą najbliższą. Nie martw się, nie musisz go obciążać zeznaniami. Masz prawo odmówić zeznań (por. art. 182 k.p.k.). Sprawdź na poniższej liście, kto według prawa ma status „osoby najbliższej”: małżonek i były małżonek; konkubent; matka; mąż matki (ojczym); ojciec; żona ojca (macocha); dziadkowie; babcie; teściowie; rodzeństwo małżonka; dzieci małżonka z wcześniejszych związków; Twoje rodzeństwo; małżonkowie rodzeństwa; dzieci (z małżeństwa, spoza małżeństwa, adoptowane); małżonkowie Twoich dzieci; Twoje wnuczęta. A oto lista osób, które w obliczu prawa NIE są Ci najbliższe: rodzeństwo Twoich rodziców (wujowie, stryjowie, ciotki i stryjenki); małżonkowie rodzeństwa Twojego małżonka; dzieci Twojego rodzeństwa; dzieci Twojego adoptowanego dziecka; dzieci ze wcześniejszych związków małżonków Twoich dzieci.
Zauważ, że będąc po rozwodzie, nie musisz zeznawać przeciwko byłemu małżonkowi. Podobnie jest z dzieckiem, które adoptowałeś, a następnie adopcja została rozwiązana – osoba taka na gruncie prawa nadal należy do kręgu Twoich najbliższych.
UWAGA!
Jeśli jesteś przesłuchiwany w sprawie, w której występuje kilku oskarżonych, a tylko jeden z nich jest Twoją osobą najbliższą, to musisz zeznawać wobec pozostałych, pomijając kwestie dotyczące Twojego bliskiego. Jeśli chcesz skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań, to ostatnim momentem, kiedy możesz to zgłosić, jest chwila przed pierwszym przesłuchaniem w sądzie. Nawet jeśli powiedziałeś coś wcześniej Policji lub prokuratorowi, a teraz chcesz się z tego wycofać – to możesz, pod warunkiem, że nic nie powiedziałeś do tej pory sądowi. Dokumenty, w których zostało zapisane to, co mówiłeś wcześniej, od tej chwili nie będą stanowiły dowodu (por. art. 186
§ 1 k.p.k.).
Przykład:
Zenobiusz od początku miał zły dzień. Kiedy sąd zapytał, czy chce coś powiedzieć przeciwko swojej byłej żonie, pomyślał, że teraz pora wyrównać rachunki. Opowiedział już połowę historii o swojej „eks”, a ona nagle zaczęła płakać. Zrobiło mu się naprawdę przykro i postanowił skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań ze względu na „osobę najbliższą” dla niego. Niestety! Jest już za późno! Prawo to przysługuje mu o tyle, o ile zgłosi to, zanim powie cokolwiek przed sądem. Nieważne, czy jego zeznanie będzie na korzyść, czy przeciwko oskarżonej. Jego prawo przepadło.

Kto może zadawać mi pytania?

O odpowiedź możesz zostać proszony przez:
▶ organ przesłuchujący, czyli policjanta, prokuratora, a na rozprawie przez sąd;
▶ strony, czyli oskarżonego i prokuratora przed sądem, a także oskarżyciela prywatnego, oskarżyciela posiłkowego oraz powoda cywilnego;
▶ obrońcę, czyli adwokata oskarżonego;
▶ pełnomocników, czyli adwokatów innych stron, niż oskarżony;
▶ biegłych, czyli osoby, które wydawały opinię w sprawie.
Publiczność nie ma prawa do zadawania pytań, podobnie jak inni świadkowie w sprawie.
Przykład:
Adwokat oskarżonego poprosił Krystynę o wyjaśnienie pewnej kwestii. Krystyna odpowiedziała, rozpoczynając słowami „proszę Pana…”, bo pomyślała, że odpowiedź kieruje się do autora pytania. Takie zachowanie jest błędne. Pamiętaj, że
przez cały czas przesłuchania zwracasz się tylko do sądu. Odpowiedź na każde pytanie najlepiej rozpocząć od słów „Wysoki Sądzie…”.

Kto składa przyrzeczenie? Czy ja też?

Przyrzeczenie składają osoby, które przed sądem występują w charakterze świadka. Ty, czyli pokrzywdzony, w trakcie zeznawania jesteś traktowany jako świadek. Sprawdź jednak, czy spełniasz poniższe warunki. Jeśli jeden
z nich dotyczy Ciebie, to nie będziesz proszony o złożenie przyrzeczenia (por. art. 189 k.p.k.):
▶ masz poniżej 17 lat;
▶ jesteś podejrzany o popełnienie przestępstwa, o które toczy się sprawa;
▶ zostałeś skazany lub jesteś podejrzany o popełnienie przestępstwa, które ma ścisły związek z tym, w sprawie którego zeznajesz;
▶ zostałeś wcześniej skazany za składanie fałszywych zeznań lub oskarżeń.
Dodatkowo sąd zobowiązany jest do tego, aby nie odbierać przyrzeczenia od osób, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że z powodu zaburzeń psychicznych nie zdają sobie sprawy ze znaczenia przyrzeczenia.
Do powtórzenia treści przyrzeczenia możesz zostać wezwany jedynie w sądzie. Nie będziesz go składał ani na Policji, ani w prokuraturze, bo tylko sędzia jest osobą, przed którą można przyrzekać.
Przykład:
Z karty karnej Zenobiusza wynika, że był on uprzednio karany za składanie fałszywych zeznań, a Jasio, jako uczeń gimnazjum, ma poniżej 17 lat. Wobec tego pewne jest, że obaj nie mogą składać przyrzeczenia przed sądem.

Moje zeznania mogą narazić na hańbę mnie i całą moją rodzinę. Jak postąpić w takiej sytuacji?

Zostałeś wezwany na przesłuchanie do sądu. Wiesz, że w sprawie zostaną Ci zadane pytania, w odpowiedzi na które będziesz musiał ujawnić okoliczności krępujące dla Ciebie lub kogoś z kręgu Twoich najbliższych osób. Niestety, w takiej sytuacji nie przysługuje Ci prawo do odmowy złożenia zeznań ani do odmowy odpowiedzi na pytanie. Masz jednak inną możliwość. Będąc w sądzie, po tym jak zostaniesz wywołany do barierki dla świadków, zwróć się z wnioskiem o poprowadzenie Twojego przesłuchania na rozprawie z wyłączeniem jawności (por. art. 183 § 2 k.p.k.).
Rozprawa z wyłączeniem jawności (por. art. 361 § 1 k.p.k.) to taka, na której będziesz zeznawać w obecności sędziego (sędziów), prokuratora, oskarżonego i jego obrońcy (każdy z nich może dodatkowo przyprowadzić dwie osoby, które pozostaną na sali). To maksymalna ilość osób, które będą Cię słuchać. Przypadkowi ludzie, a nawet zainteresowana publiczność, nie będą mieli wstępu na rozprawę, podczas której będziesz zeznawać.

Nie było mnie na przesłuchaniu, bo byłem chory. Jak postąpić?

Nie miałeś zamiaru unikać przesłuchania, lecz jak na złość porządnie rozchorowałeś się na dwa dni przed planowaną wizytą w sądzie czy prokuraturze? Czujesz, że choroba położyła Cię na dobre i jedyne, co możesz teraz zrobić, to
udać się do lekarza? W ręce trzymasz wezwanie na przesłuchanie i masz porządny dylemat, bo wiesz, że stawiennictwo jest Twoim obowiązkiem, a z drugiej strony ledwie masz siłę wstać z łóżka?
Nie martw się. Nie musisz stawiać się do sądu i narażać się na dodatkowe powikłania chorobowe. Wizyta u lekarza Cię nie ominie, więc aby uniknąć kłopotów w sądzie, udaj się do lekarza, który znajduje się na liście „lekarzy sądowych”. Lekarz sądowy posiada uprawnienia do tego, aby oceniać, czy Twój stan zdrowia umożliwia Ci udział w przesłuchaniu, czy też nie zezwala na niego. Gdy po zbadaniu Ciebie lekarz stwierdzi to drugie, otrzymasz od niego usprawiedliwienie, które po wyzdrowieniu będziesz mógł dostarczyć sądowi. Zaświadczenie tego rodzaju zawiera w swej treści albo informację potwierdzającą, że nie byłeś w stanie stawić się na przesłuchaniu, albo informację, że nie mogłeś zawiadomić sądu o tej okoliczności (por. art. 117 k.p.k.).

Przykład:

Zenobiusz miał przewlekłe zapalenie płuc i dlatego nie wybrał się do sądu. Otrzymał zaświadczenie od lekarza sądowego, które usprawiedliwiało jego nieobecność. Zenobiusz wysłał je do sądu, a ten wyznaczył mu inny termin na złożenie zeznań.

Nie pasuje mi termin przesłuchania z innych ważnych przyczyn. Co zrobić?

Przykład:

Zenobiusz zaplanował wizytę u dentysty – to nie jest powód, dla którego przesłuchanie może zostać przesunięte. Co innego Krystyna, która pół roku temu wykupiła tygodniowy pobyt w kurorcie we Włoszech – ona ma prawdziwy problem, jeśli chodzi o stawiennictwo. Co powinna teraz zrobić? Z treści wezwania wiesz, przed jaki organ powinieneś się stawić. Jeśli jest to Policja lub prokurator, niezwłocznie wykonaj telefon i spróbuj ustalić inny, dogodny
termin. Jeśli jesteś wzywany przez sąd, to znaczy, że wyznaczono termin rozprawy. Napisz pismo, w którym uzasadnisz, dlaczego nie możesz się stawić, i dołącz do niego np. kserokopię wykupionego biletu lub potwierdzenia nabycia wycieczki. Sąd uzna Twoją nieobecność za usprawiedliwioną (por. art. 117 § 2 k.p.k.).

Nie pasuje mi termin przesłuchania. O tej porze jestem w pracy. Co zrobić?

Przykład:

W doręczonym do Zenobiusza wezwaniu wskazano godzinę 10:30 jako czas przesłuchania, a przecież o tej porze Zenobiusz normalnie pracuje. Jego zmiana kończy się o 16:00, więc uważa, że ta pora byłaby lepsza do stawiennictwa.
Nic bardziej mylnego! Twoim obowiązkiem jest stawić się o wyznaczonej porze. Nie martw się o pracę – Twój szef musi Cię zwolnić na czas przeprowadzenia przesłuchania. Nawet jeśli zajmie Ci to cały dzień, Twoja nieobecność w pracy będzie usprawiedliwiona. Masz przy sobie dokument wzywający Cię do złożenia zeznań o wyznaczonej porze, więc sąd lub inny przesłuchujący Cię organ potwierdzi na nim Twoje stawiennictwo. Pismo tego rodzaju przedstawisz później pracodawcy i w ten sposób usprawiedliwisz swoją nieobecność. To wystarczy, nie grożą Ci żadne konsekwencje.

Przykład:

Zenobiusz zeznawał na komisariacie. Po zakończeniu przesłuchania poprosił policjanta, aby na druku wezwania napisał adnotację potwierdzającą jego stawiennictwo. Przesłuchujący nie może odmówić wykonania takiej czynności, więc następnego dnia Zenobiusz przedłożył pracodawcy swoje usprawiedliwienie.

O co będę pytany?

Po sprawdzeniu obecności na rozprawie sędzia poprosi wszystkich świadków o opuszczenie sali. Ty, jako pokrzywdzony, masz prawo pozostać na całości sprawy. Jeśli sąd ma zamiar Cię przesłuchać, to jesteś pierwszym zeznającym świadkiem (por. art. 384 k.p.k.). Pierwsze pytanie w sprawie brzmi zazwyczaj podobnie: „Co Pan/Pani pamięta na temat tamtego zdarzenia?”. W ten sposób jesteś proszony, aby opowiedzieć wszystko, co tylko możesz sobie przypomnieć. Odpowiadaj swobodnie, najlepiej po kolei. Nie pomijaj spostrzeżeń, one też mogą być istotne.

Przykład:

Podczas jednego z przesłuchań Krystyna nie mogła przypomnieć sobie, jakiego koloru autem poruszał się sprawca. Trudno jej było rozstrzygnąć, czy był to samochód niebieski, czy raczej zielony. Pewna była jedynie tego, że auto nie było czerwone ani żółte. Wahała się, czy wspominać o swoich wątpliwościach, lecz ostatecznie je wyraziła. Jej wskazówka okazała się bardzo pomocna w sprawie, gdyż Policja posiadała nagrania ruchu z kamer na okolicznych skrzyżowaniach i dzięki temu sprawca został szybko zidentyfikowany. Gdy opowiesz o wszystkim, co przyszło Ci do głowy, nadejdzie czas na pytania szczegółowe, odnoszące się do treści Twojej wypowiedzi.

Przykład:

Zenobiusz opisał włamanie do mieszkania. Sąd zapytał go, czy widział sprawców, a następnie zadał mu kilka pytań szczegółowych m.in. o ich ubiór i cechy charakterystyczne, zachowanie i inne okoliczności, co pomogło ostatecznie uściślić wypowiedź Zenobiusza.

Od czego zaczyna się przesłuchanie?

Na wstępie będziesz poproszony o udzielenie kilku informacji o sobie. Osoba przesłuchująca zapyta Cię o następujące dane:
▶ imię i nazwisko;
▶ wiek;
▶ zajęcie;
▶ adres;
▶ wcześniejszą karalność za fałszywe zeznania lub oskarżenie w takiej sprawie;
▶ stosunek do stron – to pytanie ma na celu ustalenie, czy nie jesteś dla którejś z nich „osobą najbliższą” albo czy nie pozostajesz z którąś w szczególnie bliskim stosunku osobistym (por. art. 182, 185 k.p.k.).

Odebrałem wezwanie, ale nie byłem obecny na przesłuchaniu. Coś mi grozi?

Jesteś pokrzywdzonym, bez Twoich zeznań postępowanie nie może właściwie się toczyć. Jeśli nic nie powiesz Policji lub prokuratorowi, to później trudno będzie skierować sprawę do sądu i sprawca nie zostanie skazany, a Ty stracisz szansę na naprawienie wyrządzonej Ci szkody.
Co Ci grozi?
Jeśli Twoja nieobecność nie ma usprawiedliwienia, to prawdopodobne jest, że otrzymasz postanowienie, w którym mogą znaleźć się następujące kary:
▶ kara pieniężna w wysokości do 10.000 zł (por. art. 285 § 1 k.p.k.);
▶ areszt na czas do 30 dni, jeśli celowo i długotrwale unikasz złożenia zeznań (por. art. 287 § k.p.k.).
Sąd może również obciążyć Cię dodatkowymi kosztami, które powstały ze względu na Twoją nieobecność (por. art. 289 § k.p.k.).
Co więcej, możesz spodziewać się tego, że zostaniesz zatrzymany (nawet w trakcie robienia zakupów czy prac koło domu), a następnie będziesz przymusowo doprowadzony na przesłuchanie.
Jeśli otrzymasz postanowienie o nałożeniu kary pieniężnej, ale Twoja nieobecność da się dostatecznie usprawiedliwić np. pobytem w szpitalu, wypadkiem, pożarem czy inną podobną okolicznością, to poinformuj o tym nakładającego karę. Jeśli zrobisz to w ciągu tygodnia, nałożona kara zostanie odwołana.

Przykład:

Cała południowa Polska, wraz z miejscem zamieszkania rodziny Zenobiusza, została zalana wielką falą powodziową z Czech. Krystyna była w tym czasie wezwana na przesłuchanie do Wrocławia, na które nie stawiła się z wiadomych przyczyn. Sąd miał dostateczne podstawy, aby przypuszczać, że jej nieobecność jest usprawiedliwiona i nie nałożył na nią kary. Podobnie byłoby, gdyby sąd po prostu nie otrzymał „zwrotki”, tj. potwierdzenia, że Krystyna otrzymała list z wezwaniem.

Odebrałem wezwanie. Czy muszę się stawić?

Ten, kto postanowił Cię przesłuchać, wie już, że dotarła do Ciebie jego wiadomość. Nie lekceważ tego, bo dowód Twojego powiadomienia znajduje się w aktach sprawy. Każdy, kto jest proszony jako świadek, ma obowiązek stawienia
się i złożenia zeznań (por. art. 177 k.p.k.). Ty też! Termin przesłuchania został wyznaczony specjalnie dla Ciebie. Staw się wobec tego w miejscu i o czasie wskazanym w wezwaniu. Weź ze sobą pismo, które otrzymałeś, dowód tożsamości,
a jeśli jedziesz z odległej miejscowości, zachowaj bilet przejazdu.

Przesłuchanie jest daleko, a przejazd jest kosztowny. Co zrobić?

Przykład:
Zanim Zenobiusz poznał Krystynę, to studiował w Szczecinie, gdzie dłuższy czas zamieszkiwał. Sąd w Zakopanem postanowił go przesłuchać co do okoliczności bójki, w którą Zenobiusz nieopatrznie wdał się z góralami, kiedy był lekko podpity i nie brakowało mu odwagi. Wiedział, że ma obowiązek stawić się na wezwanie, ale bilet znad morza w góry kosztuje majątek – biorąc pod uwagę przeciętne kieszonkowe studenta. Ostatecznie Zenobiusz pożyczył pieniądze od kolegi z akademika i pojechał do Zakopanego na przesłuchanie. Nie martw się, jeśli znajdziesz się w podobnej sytuacji. Jedź spokojnie. Zachowaj tylko bilet przejazdu, ponieważ za jego okazaniem w sekretariacie sądu, który Cię przesłuchał otrzymasz zwrot pieniędzy – za drogę w jedną i drugą stronę. To państwo ponosi koszty Twojej podróży (por. art. 618 § 1 pkt. 3 k.p.k.)

Skąd się dowiem, kto w przychodni jest lekarzem sądowym?

Wszyscy lekarze sądowi w Twojej okolicy zostali umieszczeni na specjalnej liście. Wykaz ten prowadzi prezes Twojego sądu okręgowego. Dodatkowo lista ta znajduje się w sądach rejonowych, sądach apelacyjnych, w prokuraturach,
komendach i komisariatach Policji, a także na tablicach ogłoszeń w tych przychodniach i gabinetach, w których przyjmuje każdy z lekarzy umieszczonych na liście.

Przykład:

Termin przesłuchania Krystyny został wyznaczony na jutro. Tymczasem dopadł ją półpasiec, który jest chorobą zakaźną. Krystyna początkowo chciała pojechać do prezesa sądu okręgowego, aby sprawdzić, do jakiego lekarza się udać, ale Zenobiusz poradził jej, aby zadzwoniła do najbliższego komisariatu Policji i poprosiła o taką informację. Rada Zenobiusza była trafna.

Uchylenie się od odpowiedzi na pytanie. Czy mi przysługuje?

Może się zdarzyć, że w trakcie składania przez Ciebie zeznań sąd, prokurator czy adwokat zadadzą Ci pytanie, w odpowiedzi na które będziesz musiał obciążyć siebie lub kogoś ze swoich najbliższych (zgodnie z listą „osób najbliższych”). A konkretnie – będziesz musiał ujawnić, że Ty albo ktoś Tobie bliski popełnił przestępstwo.

Przykład:

Jeśli sąd zapytał Zenobiusza, czy wie, komu jego sąsiad sprzedał części z kradzionych samochodów, to może uchylić się od odpowiedzi na to pytanie, jeżeli on i Jaś byli głównymi nabywcami tych elementów. Gdy spotka Cię taka sytuacja, to masz prawo zgłosić sądowi, że pragniesz uchylić się od odpowiedzi na pytanie, gdyż może być ono dla Ciebie obciążające. Zadane pytanie zostanie pominięte, a przesłuchanie potoczy się dalszym tokiem (por. art. 183 § 1 k.p.k.).
Pamiętaj jednak, aby nie nadużywać tego prawa. Nie uchylaj się od odpowiedzi na co drugie pytanie. Jako pokrzywdzonemu powinno Ci zależeć na rzetelnej i szczegółowej rozprawie. Jeśli Twoje zeznania będą szczątkowe, a dodatkowo będziesz się uchylać od odpowiedzi na wiele pytań, to ucierpi Twoja wiarygodność. Luki w przebiegu zdarzeń działają na korzyść sprawcy.

 


English German Polish Russian

Odwiedziło nas

Łącznie1104550




Sieć Pomocy Ofiarom Przestępstw